benjaminkitching

Ben Kitching Kitching de Clarencefield, Dumfries, Dumfries and Galloway , UK de Clarencefield, Dumfries, Dumfries and Galloway , UK

Lecteur Ben Kitching Kitching de Clarencefield, Dumfries, Dumfries and Galloway , UK

Ben Kitching Kitching de Clarencefield, Dumfries, Dumfries and Galloway , UK

benjaminkitching

décent. je suppose semi-autobiographique.

benjaminkitching

This book follows in the footsteps of The Other Boleyn Girl, also written by Philippa Gregory. It doesn't lose much of its appeal by not being directly about historical celebrities, though they play central parts in the story. It focuses on a common girl who is drawn into the royal court when she is discovered to have prophetic gifts, and is made a royal fool. As with Gregory's other historical novels, she does a nice job blending actual events with compelling fiction without losing believability.

benjaminkitching

Kontakt z pierwszą częścią "trylogii policyjnej" mógł być nieco męczący: ilość wątków i bohaterów przyprawiała miejscami o zawrót głowy. "W innym czasie, w innym życiu" jest z pewnością pod tym względem lżejsza. Autor prezentuje nam trzy sprawy nie mające ze sobą pozornie związku - zamach na ambasadę RFN, niewyjaśnione zabójstwo urzędnika oraz prześwietlenie przeszłości kandydatki na stanowisko ministra. To proza z bardzo precyzyjnie skonstruowaną fabułą: nawet przypadek, dzięki któremu wszystko powoli zaczyna nabierać sensu, jest solidnie uzasadniony - w zasadzie nic nie pojawia się znikąd. Ten tom trylogii jest obiektem do klinicznych badań nad fenomenem szwedzkiego kryminału. Bohaterowie kierują się swoimi przekonaniami i mają określone umiejętności. Dlatego nie dziwi nas, że śledztwo prowadzone przez parę niekompetentny policjant-niekompetentny technik nie przynosi rozwiązania. Duże wrażenie na "zwykłych" policjantach wywiera umiejętność wyciągania powiązań między zdarzeniami (a wynika ona z braku uprzedzeń) ich szefa. Siłą powieści Perssona jest też niechęć do przedstawiania tylko białych lub tylko czarnych postaci. Nawet bohaterowie, którzy wzbudzają w nas sympatię, w głębi duszy (autor funduje nam ciekawy zabieg zderzenia tego co mówią z tym co myślą) bywają zawistni, złośliwi. Czasami, aby dać upust złości, wykorzystują stereotypy (no bo w sumie co sensownego może wymyślić policjant-baba?). Ale jednak nie tracą naszej sympatii: po prostu nie kierują się chwilowymi emocjami.